Drugi raz drugi

Gutek potwierdził swoją pozycję wśród uczestników regat Velux 5 Oceans. W drugim etapie wyścigu zajął ponownie, znakomite, drugie miejsce. Wiodący z Cape Town do Wellington, przez południową część Oceanu Indyjskiego, odcinek liczył 7 tysięcy mil morskich. Należał do najtrudniejszych.Sztormowa pogoda spowodowała, że start trzeba było przesunąć o cztery dni i ostatecznie żeglarze ruszyli 16 grudnia. Potem wcale nie było łatwiej. Z rejsu wycofał się Christophe Bullens. Przez sporą część trasy Gutek musiał się zmagać, nie tylko ze złą pogodą, ale przede wszystkim z awarią samosteru. Nie miał zbyt wiele czasu aby świętować Boże Narodzenie czy Nowy Rok. No i musiał uważać na rywali. Szczególnie, że do walki włączył się aktywnie Derek Hatfield. Ekscytująca okazała się zwłaszcza końcówka etapu. Gutek zdecydował się podejść do Wellington od strony południowej a nie od strony północnej jak reszta stawki. I opłaciło się. Dzięki temu na mecie w Wellington zameldował się jako drugi, niemal tuż za plecami, Brada Van Liew. Ostatecznie kolejność zawodników po drugim etapie przedstawia się następująco: pierwsze miejsce – Amerykanin Brad Van Liew na jachcie Le Pingouin, drugie – Zbigniew Gutkowski na jachcie Operon Racing, trzecie Kanadyjczyk Derek Hatfield na Active House, czwarte – Brytyjczyk Christopher Stanmore-Major na jachcie Spartan. W trakcie tego etapu polski żeglarz spędził w morzu 31 dni, 8 godzin i 27 minut.

fot.:Ainhoa Sanchez/wwi.com