Ale jazda!

Gutek znowu pisze z pokładu Operon Racing: „W tydzień dwa tysiące mil morskich po wielkich falach. Taki dystans przepłynął Operon Racing. Z drugiej strony żal, że nie można zawsze tak szybko płynąć. Z ostatniego raportu pozycji komisji regat wynika, że utrzymałem swoją małą przewagę nad Derekiem. Dystans do Brada nie wzrósł tak mocno jak się obawiałem z uwagi na długi kurs półwiatrowy. Nadal płyniemy blisko siebie i każdy błędny manewr natychmiast będzie widoczny. Jednak sądzę, że będziemy płynąć gęsiego aż do Hornu. Kolejne tysiąc mil może zdecydować o kolejności jachtów na mecie w Urugwaju. W tej chwili wiatr osłabł i wypełnił na południowy zachód. Wobec tego powinienem podostrzyć do kursu 120 żeby trzymać się ortodromy. Niestety, fala jeszcze pozostała przeciwna i troszkę trzeba będzie poczekać, aż ustanie, zanim będzie można bezpiecznie dla sprzętu zmienić kurs. 2564 mile. Tyle zostało do przylądka Horn.” Gutek płynie ciągle na drugiej pozycji za Bradem Van Liew i, wszystko wskazuje na to, że taka sytuacja utrzyma się dłużej. Polak twierdzi, że warunki do żeglowania są znakomite. Płynie mu się lepiej niż w pierwszym i drugim etapie. „Prędkości, jakie osiąga Operon Racing są w granicach 25 węzłów, co wcześniej zdarzało się tylko przy zjazdach z fali – mówi Gutek.” Oby tak dalej!

fot.: Ainhoa Sanchez/w-w-i.com