14 lat razem!

„No cóż. W Punta del Este jest wspaniale. Plaże, ocean, palmy…. Ciepełko, malutkie chmurki i słońce cały dzień – opowiada nam żona Gutka Eliza w specjalnie do nas wysłanym liście. – Aktualnie jest karnawał (bynajmniej żadnych parad nie widzieliśmy) więc całe miasto nie pracuje do środy. Pracują tylko sklepy (cała ulica usiana sklepami najlepszych projektantów!), restauracje i przybytki rozpusty ogólnej czyli dyskoteki. Właściwie miasto zaczyna ożywać w okolicach godz. 20. Wtedy zaczynają otwierać swoje podwoje restauracje. Całe rodziny przychodzą na kolacje, które trwają do późnych godzin wieczornych a następnie miasto w posiadanie biorą młodzi. Tłumy są tak olbrzymie że już około godz. 23 nie można przecisnąć się przez „młodzież”. Wczoraj spędziliśmy wieczór u Dereka Hatfielda słuchając koncertu Shakiry (NA ŻYWO!) . No to się nam udało.” Jak widać państwo Gutkowscy odpoczywają w naprawdę wspaniałych warunkach. A dzisiaj będzie jeszcze milej bo obchodzą czternastą rocznicę ślubu. Zamierzają to uczcić wieczorem w gronie przyjaciół. Życzymy udanej zabawy! Jutro Punta del Este wraca do normalnego życia. Zatem i Gutek musi się wziąć do roboty. Na naprawę czeka kil Operon Racing. „Babcia”, jak pieszczotliwie nazywa polski żeglarz swój jacht, zostanie podciągnięta do góry przez dźwig. Relacja jutro. Więcej o życiu prywatnym państwa Gutkowskich można przeczytać (i obejrzeć!) na podstronie „Gutek w domu”.