Nie martw się Guciu!

W Punta del Este ciągle wieje. Wiatr dochodzi w porywach nawet do 50 węzłów. Woda zalała część mariny. Na Operon Racing zerwała się jedna cuma. Dobrze, że jacht był na tyle zabezpieczony, że nic złego się nie stało. Wczoraj Gutek wraz z ekipą przygotowywał się do kolejnego wyciągnięcia łódki z wody.  Chodzi o naprawę uszkodzonego w ostatnim etapie kila. Nastąpi to zapewne w najbliższy weekend. Żeglarz chce tak wszystko „ogarnąć”, żeby nie tracić potem niepotrzebnie czasu, którego do startu zostanie wtedy zaledwie tydzień. To niewiele, ale powinno wystarczyć. Operon Racing został także posprzątany. Rozebrano kabestan, który co prawda nie był uszkodzony, ale wymagał przeglądu, wyczyszczenia i posmarowania. Jak nam donosi członek teamu Gutka, Michał „Majki” Mikołajczak, jeśli dzisiaj wiatr się uspokoi Gutek wejdzie na maszt swojego jachtu i będzie zakładał tam nowy wiatromierz. Terminarz żeglarza na najbliższe dwa tygodnie jest szczelnie wypełniony. Jednym z najciekawszych wydarzeń w jakim będzie brał udział to czat z internautami, który planowany jest na najbliższy wtorek. O szczegółach poinformujemy zaraz jak będą znane. Póki co, w galerii poniżej, publikujemy najświeższe zdjęcia z Punta del Este. Przypominamy też, że sytuację pogodową w tym mieście można śledzić na bieżąco z kamery, do której linka umieściliśmy pod poprzednim wpisem („Weekend z „Babcią”).

 

[nggallery id=23]