To już dziś!

Cały czas czekamy na informacje dotyczące naprawy kila łódki Gutka Operon Racing, pieszczotliwie nazywanej „Babcią” ze względu na to, że jest nastraszą z jednostek biorących udział w regatach Velux 5 Oceans. Wczoraj jacht opuścił Punta del Este i popłynął kilkanaście kilometrów na zachód. Obecnie jest w Piriapolis. Znajduje się tam, jak się okazuje jedyny w całym Urugwaju, dźwig zdolny podjąć z wody jednostkę tej klasy co Operon Racing. „Zabawa z kilem zaczyna się dopiero dzisiaj. Chłopaki będą otwierać i oceniać szkody – poinformowała nas żona Gutka Eliza. – Dopiero wieczorem, ale nie wiem o której, będą mogli coś powiedzieć.” Trzymamy kciuki. Miejmy nadzieję, że uszkodzenie kila uda się szybko i bez problemów naprawić. Jak tylko pojawią się nowe informacje dotyczące naprawy, zdjęcia czy filmy natychmiast je opublikujemy. Przypomnijmy, że problemy z kilem zaczęły się jeszcze przed opłynięciem przez Gutka Hornu. Wtedy zgłosił on komisji regatowej, że słyszy niepokojące stukanie. Według wstępnych ocen przyczyną dźwięku był, liczący kilka milimetrów luz, jaki powstał na jednym z dwóch trzpieni mocujących kil po tym, jak pękła jego kompozytowa pokrywa najprawdopodobniej po zderzeniu z pływającym kawałkiem drewna jakie Gutek „zaliczył” na początku trzeciego etapu Velux 5 Ocean wiodącego z Wellington do Punta del Este. Jednak precyzyjna ocena uszkodzenia będzie możliwa dopiero gdy jacht zostanie wyjęty z wody. W oczekiwaniu na informacje z Piriapolis prezentujemy nagranie ze spotkania z Gutkiem, które odbyło się w ostatnią sobotę w Warszawie na targach „Wiatr i Woda” (patrz pod wpisem). Zachęcamy także do komentowania naszych wpisów, przesyłania nam sugestii i propozycji odnośnie zawartości strony. Prosimy także, za naszym pośrednictwem, o zadawanie pytań Gutkowi. Postaramy się aby na nie wszystkie odpowiedział. Odpowiedzi zaś opublikujemy.

 

fot.: Ainhoa Sanchez/w-w-i.com

 

httpv://www.youtube.com/watch?v=zgU2lLTNNso&feature=player_embedded#at=99