Czwartek!

Gutek był dzisiaj znowu u lekarza. Ponownie prześwietlono mu żebra. Goją się prawidłowo więc myśli już tylko o wypłynięciu w morze. Na Operon Racing wszystkie poważniejsze naprawy, które były do wykonania zostały już wykonane. Pozostały drobiazgi. Szkoda, że nie udało się tego zrobić z kilem. Gutek będzie się z nim musiał „męczyć” już do samego La Rochelle. Nie ułatwi mu to niestety żeglugi podczas ostatniego etapu regat Velux 5 Oceans. Jak nam powiedział planuje opuścić Fortalezę w czwartek po południu miejscowego czasu a więc w czwartek wieczorem czasu polskiego. Jeśli (odpukać!) po drodze nie wydarzy się nic niespodziewanego Gutek powinien dotrzeć do Charleston na kilka dni przed startem do ostatniego etapu regat Velux 5 Oceans, który zaplanowany jest na 14 maja. Potem, wszystko na to wskazuje, będzie się musiał ścigać z Derekiem Hatfieldem o drugie miejsce bo po tym etapie obaj będą mieli tę samą ilość punktów. Jego rywale już dopływają do Charleston. Brad Van Liew spodziewany jest tam dzisiaj (więcej Gutek mówi w pliku audio pod wpisem).

 

[audio:http://polishoceanracing.com.pl/wp-content/uploads/2011/04/GUTEK_19.04.2011.mp3|titles=GUTEK_19.04.2011]