Ostatni dzień

Wszystko wskazuje na to, że Gutek spędza w Fortalezie ostatni dzień. Jutro wieczorem czasu miejscowego (nocą czasu polskiego) powinien wyruszyć ponownie w morze. Żeglarz pociąga nosem (jest przeziębiony) i odlicza godziny do startu. „Teraz byle do Charleston” – mówi. Jeszcze coś tam trzeba poprawić przy alternatorze, kupić trochę świeżego prowiantu, wody i jazda. Polak ma do pokonania około 3200 mil morskich. Jak oblicza w Charleston powinien być na kilka dni przed startem ostatniego etapu regat Velux 5 Oceans, który zaplanowany jest na 14 maja. Trzymamy kciuki Zbyszku! W galerii pod wpisem publikujemy kilka zdjęć z postoju Operon Racing w Fortalezie autorstwa Macieja „Świstaka” Marczewskiego, który pomagał w przygotowaniu jachtu do drogi a także wypowiedź Gutka.

 

 

[audio:http://polishoceanracing.com.pl/wp-content/uploads/2011/04/GUTEK_21.04.2011.mp3|titles=GUTEK_21.04.2011]  

[nggallery id=33]