Zlany w poniedziałek

Święta na Operon Racing minęły spokojnie. W lany poniedziałek Gutek „wjechał” w chmurę i został obficie zmoczony deszczem. Tradycji stało się zatem zadość. Deszcz przyniósł mu też pewną ulgę w upale. Poza tym, jak sam żeglarz o tym mówi, „nuda i nic się nie dzieje”. Jedyną atrakcją są przylatujące od czasu do czasu na jacht ptaki i spotkania ze statkami. Jeden z nich zachowywał się bardzo dziwnie … (o szczegółach Gutek opowiada w wypowiedzi pod wpisem). Polak płynie powoli, nie stawia większych żagli bo oszczędza poturbowane żebra. Ale ma już za sobą jedną trzecią drogi do Charleston i, wszystko na to wskazuje, na start ostatniego etapu regat Velux 5 Oceans (zaplanowany na 14 maja) powinien zdążyć. Z powodu upału i żeber większość czasu Gutek spędza leżąc wewnątrz jachtu. (w galerii pod wpisem publikujemy kilka zaległych zdjęć z wypłynięcia Gutka z Fortalezy autorstwa Macieja „Świstaka” Marczewskiego). Kibicom zaś przypominamy, że w księgarniach można już nabyć książkę Petera Nicholsa „Wyprawa szaleńców” opowiadającą o pierwszych regatach samotników dookoła świata bez zawijania do portów, do której przedmowę napisał Gutek. Publikację wydało wydawnictwo Mayfly w serii „360 stopni”.

 

[audio:http://polishoceanracing.com.pl/wp-content/uploads/2011/04/GUTEK_26.04.2011.mp3|titles=GUTEK_26.04.2011]

[nggallery id=34]