Wytrzymaj Guciu!

Uczestnicy regat Velux 5 Oceans minęli już bramkę pomiaru prędkości. Najszybszy okazał się Brad Van Liew, drugi Chris Stanmore-Major, trzeci Gutek. Tym samym wyprzedza on teraz o jeden punkt Kanadyjczyka Dereka Hatfielda, z którym walczy o drugie miejsce na podium. W nocy zaś polski żeglarz walczył z kolejną awarią związaną z kilem – na szczęście udało mu się prowizorycznie naprawić powstałe uszkodzenie i żegluje dalej do mety w La Rochelle, do której zostało mu już tylko 500 mil morskich. „Siłownik kila pękł na pół” – mówi Gutek (patrz zdjęcie obok i pod wpisem). „To się stało w nocy, był straszny huk. W pierwszej chwili myślałem, że poleciał maszt” – opowiada. Po raz kolejny Polak użył rumpli od awaryjnego steru w sposób niestandardowy i sprawdziły się świetnie. „Zastosowałem też przewiązy z grubej liny typu spektra – jeden ma 6 ton wytrzymałości, założyłem 24. Powinno wytrzymać do końca, wszystko jest dobrze zabezpieczone” – zapewnia Gutek. Operon Racing nie zwalnia – ten jacht pobił już swoje wszystkie dotychczasowe osiągnięcia, żeglując powyżej 27 węzłów prędkości chwilowej i notując przebiegi dobowe powyżej 350 mil. „To wciąż bardzo dobra łódka i jestem zaskoczony tym, jak szybko potrafi płynąć. Przez ostatnie trzy doby pokonaliśmy ponad tysiąc mil, to naprawdę dużo” – mówi Gutek. Teraz wciąż musi się spieszyć – za 12 godzin spodziewana jest zmiana kierunku wiatru, przed którą żeglarz chce uciec. „Płynę dalej. Muszę stąd uciekać, nie mam żadnego wyboru. Zmęczony jestem bardzo. Jadę tak jak mogę – 12-13-14 węzłów, trochę wolniej niż wcześniej, ale tylko dlatego, że nie mogę wychylić kila i nie chcę ruszać systemu hydraulicznego, żeby nie zrobić jeszcze gorzej.” W tej chwili Gutek płynie jako trzeci. Za nim zaś Derek Hatfield. Wytrzymaj Guciu!

 

[nggallery id=46]