Dziękuję!

Od momentu kiedy Gutek ogłosił, że wystartuje w regatach Velux 5 Oceans towarzyszą mu oznaki sympatii kibiców. Jego rejs cieszył się ogromnym zainteresowaniem. W czasie wyścigu jego fani nieraz starali mu się pomóc. Widać to było kiedy coś się zepsuło na Operon Racing. Natychmiast, jak z rękawa, sypały się pomysły na usunięcie awarii. Także po powrocie do Polski Gutek spotyka się z niezwykłą życzliwością. Choćby ostatnio kiedy musiał natychmiast wrócić z Warszawy do Gdańska a nie było czym. Natychmiast pojawili się Ewa i Roman Rykowscy (Ewa stoi na zdjęciu obok, w środku, pomiędzy Gutkiem i jego żoną Elizą) i podrzucili go tam własnym samochodem. Decyzję o pokonaniu, liczącej w obie strony 700 kilometrów, trasy podjęli dosłownie w pięć minut! Dziękujemy im za to! „Jestem wdzięczny wszystkim, którzy byli ze mną w trudnych sytuacjach – mówi wzruszony Gutek. – Jeśli prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie to mam samych prawdziwych przyjaciół.”