Podróże po okolicy

Eliza Gutkowska donosi z La Rochelle: „W poniedziałek wreszcie dotarło do nas, że Gutek już dalej nie płynie, że to koniec regat Velux 5 Oceans. Wieczorem wybraliśmy się na mały spacerek po uroczej starówce La Rochelle. Wczoraj na jachtach Eco 60 pojawiła się duża grupa uczniów. Dzieciaki w wieku 10 lat, czyli dokładnie w takim w jakim był Gutek kiedy zaczynał przygodę z żeglarstwem, były niewiarygodnie przygotowane. Każde z nich miało kartkę z pytaniami. Najfajniejsze, że te dzieciaki będą pisały test geograficzno-biologiczny z regat Velux 5 Oceans! Gutek został obdarowany rysunkami, wierszykami, zdjęciami – wszystkim co udało im się własnoręcznie wytworzyć. W jednej z grup dostrzegliśmy chłopca, który jest łudząco podobny do Gutka z jego dzieciństwa. Po zdjęciach i autografach zapakowaliśmy się w auto i pojechaliśmy na wycieczkę. Pierwsze miejsce do jakiego trafiliśmy to miasteczko z XII wieku uznawane za jedne ze stu najpiękniejszych miejsc Francji. Jego mieszkańcy żyją z hodowli muszli i ostryg. Na każdym kroku widać, że kiedyś byli tu obecni templariusze. Jest nawet figura rycerza. Warowny kościół Mornac L’eglise Saint-Pierre to romański budynek zbudowany w XI wieku na miejscu wcześniejszej świątyni Merowingów. Po pożarze w 1943 roku wciąż trwają w nim prace restauracyjne. Na ścianach można znaleźć ślady fresków. Gutek, stęskniony za oceanem, zaciągnął nas przy okazji na plażę. Wiało niemiłosiernie (nie wiem jak on mógł wytrzymać przez tyle miesięcy w takich warunkach). Tylko kitesurfingowcy mieli frajdę. Chyba niebawem spróbuję tej zabawy bo wyglądało to naprawdę pociągająco. Kolejne miejsce do którego pojechaliśmy to Hiers-Brouage z XVI wieku. Kiedy do niego dotarliśmy zaczęliśmy się zastanawiać czy mamy jeszcze siły żeby do niego wejść. Chcieliśmy podjechać jak najbliżej żeby oszczędzić siły i ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy się w samym środku „fortu”. Nikt z nas nie przypuszczał, że wewnątrz murów kryje się kolejne piękne miejsce – małe miasteczko ze swoim leniwym życiem. Z drogi kompletnie nie widać jakichkolwiek oznak ludzkiej obecności. Tymczasem w środku znajdują się małe sklepiki, restauracyjki i stary garnizon wojskowy. Brouage zostało założone w 1555 roku. Jego gospodarka oparta była na handlu solą i dostępie do morza. Miasto zostało wzmocnione i rozwinięte, między 1630 a 1640, przez kardynała Richelieu jako katolicki bastion, w celu walki z sąsiednim protestanckim miastem La Rochelle. Pod względem obronnym mogło z powodzeniem konkurować z La Rochelle. A dzisiaj podbijamy fort Boyard!” (w galerii pod wpisem publikujemy zdjęcia z wydarzeń opisanych powyżej przez Elizę)

 

[nggallery id=48]