No i wszystko jasne

Franck Cammas - to był jego dzień. Fot.Yann Riou/Groupama Sailing Team/Volvo Ocean Rac

Franck Cammas - to był jego dzień. Fot.Yann Riou/Groupama Sailing Team/Volvo Ocean Race

 

Francuzi na 20 mil przed metą byli dwie długości za Hiszpanami, a potem udało im się wyjść na prowadzenie i zakończyć dzisiejszą rywalizację o godzinie 12.22 UTC.


Iker Martinez, skipper Telefoniki, jak na sportowca przystało, twierdzi, że nie jest wcale zawiedziony, bo wciąż ma dużą przewagę punktową i gratuluje załodze Groupamy dobrego wyścigu.

Ostatni na mecie był jacht Abu Dhabi, ale też dotarł na miejsce, a na jego pokładzie Adil Khalid, pierwszy zawodnik z Emiratów Arabskich w historii regat Volvo Ocean Race. „To wielki dzień dla Abu Dhabi i dla mnie. Wspaniale jest być z powrotem w domu – nie mogę uwierzyć, że aż tyle ludzi przyszło nas przywitać. Ale przed nami jeszcze długa droga do końca …”


Teraz kilka dni przerwy. Jachty muszą być ponownie gotowe do regat 13 stycznia na in-port race. 14 stycznia, czyli za 10 dni, start kolejnego etapu, z Emiratów do Chin.

Telefonica - tym razem się nie udało. fot. Diego Fructuoso/Team Telefonica/Volvo Ocean Race)

Telefonica - tym razem się nie udało. fot. Diego Fructuoso/Team Telefonica/Volvo Ocean Race)

Klasyfikacja generalna po drugim etapie:

1. Team Telefónica 66 pkt

2. CAMPER with Emirates Team New Zealand 58

3. Groupama sailing team 42

4. PUMA Ocean Racing powered by BERG 28

5. Abu Dhabi Ocean Racing 19

6. Team Sanya 4*

 

* Team Sanya dostanie punkty, jeżeli ukończy drugi etap, czyli dopłynie do portu Abu Dhabi.