Raz, dwa, trzy

 

Team Telefonica świętuje trzecie z kolei zwycięstwo etapowe w chińskim porcie Sanya. Fot.  IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Team Telefonica świętuje trzecie z kolei zwycięstwo etapowe w chińskim porcie Sanya. Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Kolejne zwycięstwo Hiszpanów, ale przede wszystkim triumf Martineza, który z żeglarza olimpijskiego na naszych oczach staje się jednym z najlepszych na świecie żeglarzy oceanicznych. Jeżeli ktoś wcześniej miał wątpliwości, to powinien już się ich pozbyć – wygrać etap trzy razy z rzędu to jest coś … a Francuzi w dwóch poprzednich etapach pilnowali go bardzo, czekając na najmniejszy błąd. Nawigator Telefoniki, Andrew Cape, po zejściu na ląd powiedział, że to jeden z najtrudniejszych rejsów jakie ma za sobą (a facet ma duże doświadczenie) – nie tyle fizycznie, bo tu zawsze długi skok przez Ocean Południowy będzie na pierwszym miejscu – ale psychicznie i taktycznie. Po czym zażądał piwa …


Po ciężkiej pracy na morzu teraz czas na wywiady, autografy ... Na zdjęciu Michi Mueller z PUMY; Fot.PAUL TODD/Volvo Ocean Race

Po ciężkiej pracy na morzu teraz czas na przyjemności - wywiady, autografy ... Na zdjęciu Michi Mueller z PUMY; Fot.PAUL TODD/Volvo Ocean Race

Pierwsze pięć jachtów znalazło się na mecie w mniej niż 9 godzin – między nimi była szansa na wyrównaną walkę, bo są podobne. Wyraźnie z tyłu Team Sanya – meta trzydzieści dwie godziny po Telefonice, kolejne kłopoty techniczne, tym razem nieduże. Oczywiście Sanderson nie chciał za bardzo cisnąć, bo żadnego z dwóch pierwszych etapów nie ukończyli, a zależało im bardzo, żeby do macierzystego portu dopłynąć w całości. Ale jacht już swoje przeszedł (Sanya Lan zbudowana została w 2004 roku jako Telefonica Blue i rok później startowała w regatach VOR, kończąc w roku 2006 na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej) i być może to jest powodem dla którego nawet bardzo dobry zespół nowozelandzkich żeglarzy (z jednym Norwegiem, Hiszpanem, Niemcem i Chińczykiem) nie ma szans z nowymi jachtami ścigającymi się w czołówce.

 

Pierwszy Chińczyk w regatach VOR - Teng Jiang He udziela wywiadu w swoim rodzinnym porcie Sanya. Zaczął żeglować dwa lata temu ... Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Pierwszy Chińczyk w regatach VOR - Teng Jiang He udziela wywiadu w swoim rodzinnym porcie Sanya. Zaczął żeglować dwa lata temu ... Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

 

W Chinach akurat Nowy Rok, więc atrakcji lądowych dla wszystkich ekip nie zabraknie. Za 10 dni będą jak sądzę marzyć, żeby znowu płynąć i uciec od zgiełku oraz kolejnych imprez. Po dłuższym czasie jachtowego rytmu taka intensywność wrażeń po prostu ogłusza.