Finisz w Mieście Żagli

 

Groupama górą - Francuzi pierwsi na mecie 4 etapu./Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Groupama górą - Francuzi pierwsi na mecie 4 etapu./Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

O ile Groupamie nikt nie przeszkodził w zajęciu pierwszego miejsca (chociaż stres był, bo uderzyli w coś i cała przednia „komora zderzeniowa”, czyli „crash box” musiała zostać odcięta grodzią wodoszczelną z powodu przecieku), o tyle walka o dalsze pozycje trwała do samego końca.


 

Puma - drugie miejsce. Nietypowa strategia na początku etapu opłaciła się./Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Puma - drugie miejsce. Nietypowa strategia na początku etapu opłaciła się./Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Druga linię mety w Auckland przekroczyła Puma, a zacięta walka o trzecią lokatę trwała pomiędzy Camperem a Telefoniką. Wydawało się, że ci ostatni mają sporą przewagę, ale w pewnym momencie zaczęła ona szybko topnieć, a Camper zbliżał się coraz bardziej. Przy kolejnych zwrotach różnica pomiędzy niebieskim a czerwonym jachtem wynosiła 700, potem 500 a potem 300 metrów …
Wygrali niebiescy z przewagą 93 sekund! (Ha ha ha – jednak mój prywatny „rekord” 40 sekund przewagi na finiszu w Punta del Este wciąż pozostaje niepobity, z czego się cieszę).
Dalej w kolejności Azzam (Abu Dhabi) i Sanya Lan (Team Sanya)…

 

Dotychczasowy lider dopiero na trzeciej pozycji z przewagą zaledwie 93 sekund .../ Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Dotychczasowy lider dopiero na trzeciej pozycji z przewagą zaledwie 93 sekund .../ Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Jeżeli chodzi o klasyfikację generalną wyścigu, prowadzi Telefonica z przewagą 121 punktów nad następną w kolejności Groupamą (103). Dalej Camper (spadek z drugiego na trzecie, 98 pkt.), Puma – bardzo blisko, bo 78 pkt, potem Abu Dhabi (53) i Sanya (22).

 

Teraz ostro do roboty ruszają zespoły brzegowe, jachty na przegląd, na wodzie muszą być przed weekendem, bo w piątek Pro-Am Race (pokazówka z ważnymi gośćmi na pokładzie), w sobotę In-Port, w niedzielę start.