A teraz Camper

 

CAMPER - droga na szczyt bywa mozolna i daje tylko chwilę satysfakcji, bo utrzymać prowadzenie jest równie trudno jak je osiągnąć. / Fot.Hamish Hooper/CAMPER ETNZ/Volvo Ocean Race

CAMPER - droga na szczyt bywa mozolna i daje tylko chwilę satysfakcji, bo utrzymać prowadzenie jest równie trudno jak je osiągnąć. / Fot.Hamish Hooper/CAMPER ETNZ/Volvo Ocean Race

Dwa dni temu Camper był 80 mil za liderem. Ale mieli plan i rozpoczęli mozolną wspinaczkę – dzisiaj (piątek) dotarli na pierwsze miejsce, wyprzedzając Abu Dhabi, który wcześniej zdetronizował Telefonicę. Sformułowanie „ostatni będą pierwszymi” znalazło jak widać swoje odzwierciedlenie nawet w regatach dookoła świata.

Kolejny nudny dzień w biurze ... / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Kolejny nudny dzień w biurze ... / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

 

Do mety jeszcze 2000 mil, flota chwilowo płynie pod wiatr, a w dalszym ciągu wszystko jest możliwe i kolejność jachtów może jeszcze zostać nie raz przetasowana. Pogoda w tym etapie jest bardzo zmienna i wymaga od nawigatorów wykorzystania całej wiedzy i analizy wszystkich możliwych wariantów – trasy poszczególnych jachtów różnią się od siebie wyraźnie, widać, że każdy stara się opracować własną opcję. Telefonica spadła na trzecie miejsce, a lider pierwszych dni tego etapu, Groupama, na piąte. Ale żadna z załóg się nie poddaje. Łódki spodziewane są na mecie w Lizbonie 31 maja, a więc w najbliższy czwartek. Ciekawe, co wydarzy się przez weekend …

Widać wyraźnie wyż w rejonie Azorów blokujący drogę do celu. / www.volvooceanrace.com

Widać wyraźnie wyż w rejonie Azorów blokujący drogę do celu. / www.volvooceanrace.com