Morski potwór górą w Miami

Puma: zwycięstwo w pięknym stylu. / Fot. Marco Oquendo/Volvo Ocean Race

Puma: zwycięstwo w pięknym stylu. / Fot. Marco Oquendo/Volvo Ocean Race

Wszystkie jachty VOR już w Miami na Florydzie. Kolejność: Puma, Camper, Groupama, Telefonica.

Różnica pomiędzy pierwszą na mecie Pumą a drugim Camperem wyniosła niewiele ponad godzinę, a między trzecią z kolei Groupamą a czwartą w tym etapie Telefonicą (!) zaledwie 37 minut. (Piąty jacht, Abu Dhabi, w momencie pisania tego tekstu był jeszcze 15Mm od mety, szósta Sanya nie startowała w tym etapie.)

Dla Pumy to drugie z kolei zwycięstwo i ogromne dowartościowanie, tym bardziej, że zespół, choć międzynarodowy, to jednak najbardziej amerykański ze względu na narodowość skipera, więc świętują w domu. Od utraty masztu w pierwszym etapie Puma nieustannie pnie się w górę. W zakończonym właśnie etapie praktycznie cały czas byli na prowadzeniu (z dwoma wyjątkami, gdy wyprzedzał ich Camper, ale nigdy na dłużej niż 48 godzin) i mają jak najbardziej szansę na dalszą walkę.

xxxxxx

Szczerze i naprawdę uśmiechnięty Franck Cammas z Groupamy. / Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

 

Sukces zanotowali też Francuzi, którym  pomimo słabego początku i  kilku dni spędzonych na końcu stawki udało się wejść na podium, pokonując Hiszpanów, największego rywala. (Wszystko dzięki taktycznej rozgrywce i wybraniu drogi pomiędzy wyspami, gdzie był silniejszy wiatr niż na otwartym morzu.) Ale właściwie do ostatnich mil nie było pewne, że kolejność na mecie będzie akurat taka, a nie inna. Przy różnicach wynoszących zaledwie kilka mil wystarczy „odkrętka” czy mocniejszy podmuch – albo chwila dekoncentracji.

ttttt

Telefonica tym razem poza podium. Dla liderów nie jest to łatwa sytuacja. / Fot. Diego Fructuoso/Team Telefonica/Volvo Ocean Race

 

Z tabeli klasyfikacji generalnej widać, że pomimo rozegrania już 6 z 9 etapów, trudno typować pewnego zwycięzcę. Prowadzi Team Telefonica (164 pkt), ale Groupama ma 153, Camper 149 i Puma 147. Wiadomo, że Hiszpanie wcale nie są niepokonani, Francuzom też zdarzają się grube pomyłki (w tym etapie nie było żadnych znaczących awarii, więc wszystkie zmiany kursu, a także wzloty i upadki są wynikiem obliczeń nawigatorów), a w punktowanych wyścigach portowych zdarzają się niespodzianki. Co przyciąga uwagę kibiców, a wyścig, im bliżej końca, tym robi się ciekawszy, prawda?

ssss

Klasyfikacja bez punktów dla Abu Dhabi, które jeszcze ma 15 Mm do mety / www.volvooceanrace.com