532 mile na dobę

Dzisiaj minęło 30 dni od startu regat Vendée Globe. Flota samotnych żeglarzy pokonała już jedną trzecią wokółziemskiej trasy. Liderzy nieustannie zamieniają się miejscami w obrębie pierwszej piątki, a reszta rozgrywa indywidualne pojedynki…

515.6 mili morskiej na dobę – to był nowy rekord prędkości w żegludze samotnej na jachcie o długości 60 stóp jeszcze dziś rano, gdy podliczono przebieg dobowy jachtu MACIF (Francis Gabart). „Złoty chłopiec” po raz kolejny udowodnił, że wie co robi. Ustawił poprzeczkę bardzo wysoko – średnia prędkość rekordowej doby wynosiła 21.5 węzła. Miał zresztą (i ma nadal) najlepszego nauczyciela – jego mentorem jest Michel Desjoyeaux. To poprzedni zwycięzca regat Vendée Globe oraz partner Gabarta z dwuosobowych regat Barcelona World Race (musieli się wycofać), a także szef projektu udziału Gabarta w regatach Vendée Globe.

Kolejny raport pozycji o godzinie 12.00 pokazał jednak, że to nie wszystko na co stać młodego Francuza – padł kolejny rekord na poziomie 532,7 Mm ! Odległość między Macifem a prowadzącym Banque Populaire topnieje z każdą godziną. Francis widzi rywala na AIS-ie, choć nawet jeżeli go wyprzedzi, prawdopodobnie nie zobaczy jego jachtu. „Jest na to za duża fala” – mówił Gabart dziś w południe w trakcie wywiadu na żywo. „Pokład jest cały czas pod wodą, ale przy tej prędkości trudno trzymać się z tyłu” – dodał.

W trakcie najbliższych 48 godzin pogoda się nie zmieni, a więc liderzy regat będą mieli prawdopodobnie szansę oglądać równie imponujące wyniki w najbliższym czasie. Rekord Gabarta oczywiście będzie musiał być jeszcze ratyfikowany.

Bardzo zadowolony z siebie Francis Gabart. Ma powody. / Fot. J.M. Liot / DPPI / Vendée Globe

 

P.S. Kolejny raport pozycji przyniósł kolejną niespodziankę: 545 Mm na dobę to kolejny, trzeci już dzisiaj rekord Gabarta. Niesamowite !!!