Gutek w Las Palmas

Gutek w Las Palmas

Wczoraj o godz. 9.10 czasu lokalnego Zbigniew Gutkowski na pokładzie jachtu ENERGA wypłynął z dotychczasowego portu postoju jachtu (Santa Cruz na Teneryfie) do Las Palmas na Gran Canarii. Las Palmas będzie portem startu planowanej próby pobicia przez Gutka rekordu trasy Las Palmas – Gwadelupa (Ameryka Środkowa). 

Wieczór przed wypłynięciem. / Fot. Maciej Świstak Marczewski

Zbigniew Gutkowski i Maciej Marczewski przebywający od 4 stycznia na Teneryfie dokonali dokładnego przeglądu jachtu ENERGA oraz niezbędnych napraw tego, z czym Gutek borykał się na trasie regat Vendée Globe. Rejs pozwolił na wykonanie kolejnych testów, w tym sprawdzić jeszcze raz funkcjonowanie autopilota.

„Po podłączeniu nowego programu nawigacyjnego od razu pokazał się błąd” – mówił Gutek przed wypłynięciem. „Nagraliśmy sygnał NMEA i po wysłaniu go do analizy okazało się, że jest to tzw. błąd sumy kontrolnej, czyli zła sekwencja informacji dotyczących m.in. wiatru i przechyłu, co zakłóca sygnał i powodowało opisywane przeze mnie objawy złego działania autopilota. Usunęliśmy z systemu jeden przełącznik, błąd w dużej mierze zniknął, ale nie wiemy, czy to już wszystko, będziemy sprawdzać po drodze do Las Palmas różne ustawienia” – dodaje.

Sygnał na wykresie … / Fot. M. Świstak Marczewski

„Przede wszystkim powtórzyliśmy całą procedurę sprawdzającą, jaką Gutek wykonywał wcześniej na wodzie” – uzupełnia Maciek Marczewski, kapitan techniczny jachtu ENERGA. „Sprawdziliśmy wszystkie przewody, połączenia, wejścia i wyjścia kabli w całej instalacji autopilota, od masztu do rufy. Zrobiliśmy pomiary stabilności systemu omomierzem. Przyczyną błędów okazał się przełącznik, który miał umożliwiać zmianę autopilota z prawej na lewą burtę. Przenosi on zarówno dane, jak i napięcie 12 volt, wchodzi do niego około 20 różnych kabelków. Odłączyliśmy go i zamieniliśmy na innego rodzaju połączenie. Udało się ustabilizować sygnał, ale ponowna analiza kodu NMEA wykazała, że są jeszcze cztery błędy sygnału. Mam nadzieję, że przepłynięcie do Las Palmas pomoże nam coś więcej ustalić. Natomiast nie jestem w stanie na razie powiedzieć, nawet po długich konsultacjach ze specjalistami od tego systemu, co jeszcze może ten błąd powodować.”

Załodze w składzie Gutkowski i Marczewski udało się też naprawić komputer odpowiedzialny za obróbkę i przesyłkę plików multimedialnych oraz system sterowania uchylnym kilem. Naprawiony został także podarty w trakcie regat żagiel – genaker, który w trakcie awarii autopilota zaplątał się na sztagu i był przyczyną poważnych kłopotów Gutka, dopóki nie udało mu się go odwinąć.

Przestawienie jachtu ENERGA z Santa Cruz do Las Palmas zajęło cały dzień. Odległość między wyspami wynosi niewiele ponad 50 mil morskich, ale prognoza zapowiadała słaby wiatr, a załoga chciała po drodze sprawdzić jeszcze raz funkcjonowanie autopilota, aby określić definitywnie przyczynę problemów.

fot. M. Świstak Marczewski

 

Informacje z Las Palmas – niebawem.