Jean Pierre Dick – czwarty zawodnik na mecie

fot. J.M. Liot / DPPI / VENDEE GLOBE

Wczoraj o godzinie 1605 czasu polskiego 47-letni Francuz, J.P. Dick, na jachcie Virbac-Paprec 3 przekroczył, a właściwie przepłynął linię mety regat Vendee Globe. Był to jego trzeci udział w tych regatach i najlepszy uzyskany wynik. Wynik tym cenniejszy, że ostatnie 2650 mil zawodnik przepłynął bez kila … a każda kolejna godzina i każda kolejna mila mogły okazać się ostatnią w tym rejsie. Jednak dwukrotny zwycięzca regat Barcelona World Race i trzykrotny zwycięzca Transat Jacques Vabre postanowił walczyć do końca i dotarł do mety.

 

Statystycznie przepłynął 27 734 Mm (najkrótsza droga z czterech pierwszych jachtów) a średnia prędkość poo wodzie wyniosła 13,4 węzła (prędkość do celu 11,8 w). Kil urwał się 21 stycznia w nocy, gdy Dick płynął na trzecim miejscu. Dziesięć dni później niezbędne okazało się zatrzymanie jachtu na 48 godzin i przeczekanie sztormu, który mógł grozić wywrotką jachtu, bez kila i obciążającej go na dole bulby pozbawionego stateczności.

J.P. Dick wpływa do portu w Les Sables d’Olonne. / Fot. O. Blanchet / DPPI – VENDEE GLOBE

 

Dick przypłynął na szóstym miejscu w edycji 2004-05, z awarią bez zasilania, a edycji 2008-09 nie ukończył, bo musiał się wycofać po zderzeniu z niezidentyfikowanym obiektem pływającym. Skiper Virbac-Paprec dość późno zaczął karierę profesjonalnego żeglarza – jest specjalistą od zarządzania z wieloletnim doświadczeniem i wykształceniem uniwersyteckim, a firma Virbac-Paprec, koncern produkujący leki weterynaryjne, należy do jego rodziny. Największe sukcesy Jean – Pierre odnosi w regatach dwuosobowych, jak BWR czy TJV. Najlepszym wynikiem solowym jest 3 miejsce w Route du Rhum z roku 2006. Wbrew panującym we Francji zwyczajom, swoje ultranowoczesne jachty zamawiał w Nowej Zelandii. Występem w Vendee Globe podobno kończy przygodę z jachtami IMOCA 60 – w nadchodzącym sezonie przesiądzie się na trimarany MOD 70.

Jak jest meta, to musi być szampan… / Fot. O. Blanchet / DPPI – VENDEE GLOBE

 

Kolejni zawodnicy, Jean Le Cam i Mike Golding spodziewani są na mecie jutro. Nie mają łatwo na końcówce, bo na Zatoce Biskajskiej sztorm, 35-45 węzłów wiatru. W sumie na trasie pozostaje jeszcze siedem jachtów. Ewakuowany wczoraj ze swojego jachtu Acciona Hiszpan Javier Sanso oficjalnie wycofał się z wyścigu. Zamykający stawkę Alessandro di Benedetto (Team Plastique) dziś minął równik – do mety ma niecałe 3 tys. mil.

Jutro do Les Sables d’Olonne dopłynie też Bernard Stamm. Zdyskwalifikowany Szwajcar nie poddał się i zamierza zamknąć swoją wokółziemską pętlę a tym samym zakończyć sukcesem trzecią próbę opłynięcia globu w regatach VG, choć poza oficjalnym rankingiem.

/mj