RORC Caribean 600 – Gutkowski trzeci w nieoficjalnej klasyfikacji

RORC Caribean 600 – Gutkowski trzeci w nieoficjalnej klasyfikacji

http://gallery.rorc.org/v/main-rorc-2013/2013-rorc-caribbean-600

Kevin Johnson Photography

 

Regaty RORC Caribbean 600, które rozpoczęły się w poniedziałek, po raz pierwszy w historii z udziałem Polaka, Zbigniewa Gutkowskiego na jachcie ENERGA, zmierzają ku końcowi. Pierwsze jachty przekroczyły już linię mety, w tym również ENERGA. Gutek zajmuje na razie trzecie miejsce w nieoficjalnej klasyfikacji tych zawodów, ale pełne, potwierdzone wyniki z uwzględnieniem  przeliczników będą dostępne dopiero, gdy wszystkie pozostające na trasie jachty dopłyną do mety – prawdopodobnie jutro.

 

Idealny trening

Moim celem było zająć jak najlepsze miejsce” – komentuje Gutkowski swój udział w tych regatach. „Przy minimalnej, bo 3-osobowej załodze, skomplikowanej nautycznie i taktycznie trasie, było to zadanie bardzo trudne, ale o takie cele nam chodzi i jestem z wyniku bardzo zadowolony”- dodaje. „Tyle manewrów co tutaj w dwa dni w trakcie np. regat Vendée Globe nie zdarza się często przez trzy miesiące. Jestem bardzo zadowolony z załogi, na innych jachtach o podobnych parametrach były dużo liczniejsze załogi zawodowe – my we trzech robiliśmy to, co gdzie indziej wykonywało 20 osób. Jestem naprawdę zadowolony z wyniku. Może gdybyśmy mieli więcej półwiatrów, na których jacht ENERGA jest najszybszy, nasze miejsce byłoby jeszcze lepsze”. (Skład załogi to Zbigniew Gutkowski, Maciej Marczewski i Bartosz Biliński.)

 

Szybko i niełatwo

Od momentu startu na całej trasie żeglarzom towarzyszył wiatr umiarkowany w porywach do silnego (10 do 30 węzłów). Przed startem dyrektor regat Eddie Warden mówił wprost: „To będzie szybki i dość ciężki wyścig. Wszystkie zespoły są świadome prognozy pogody.” Prognoza się sprawdziła, a o tym, że warunki nie były łatwe, może świadczyć fakt, że już na starcie jeden ze 100-stopowych jachtów złamał maszt. Ogółem ze względu na usterki techniczne wycofało się 9 jednostek (na 53 startujące).

 

Tym razem bez rekordów

Pierwszy do mety dopłynął trimaran Paradox z czasem 40 godzin 22 minut i 52 sekundy. Do pobicia rekordu trasy wielokadłubowców (należącego od roku 2009 do trimarana Orma 60 Region Guadeloupe) zabrakło tylko 11 minut i 47 sekund. Podobnie najszybszy z jachtów jednokadłubowych, Leopard nie pobił rekordu trasy, na mecie zameldował się po 45 godzinach 58 minutach i 5 sekundach od startu. (Najkrótszy należy do jachtu Rambler 100 z 2011 roku i wynosi 40 godz. 20 min. 2 sek.). Pomimo sprzyjających warunków pogodowych, oba rekordy pozostały niezmienne. Żeglarze pokonali trasę 600 mil, wokół 11 wysp, omijając wyznaczone przez komisję regat punkty. Ze względu na różnice pomiędzy startującymi jachtami, celu wyrównania rywalizacji zastosowano przelicznik TCF*.

*Przelicznik TCF (time corect factor) to pewna liczba ułamkowa, przez którą mnoży się rzeczywisty czas uzyskany przez jacht. Używa się go, gdy jachty biorące udział w regatach nie są jednakowe. Komisja regatowa ustala wówczas dla każdego jachtu indywidualny współczynnik, aby wyniki wyrównywały różnice pomiędzy poszczególnymi jednostkami.