Jacht ENERGA już w Hawrze

Wczoraj, 24 października, dzień przed wyznaczonym przed organizatorów terminem, jacht ENERGA dotarł do portu startowego transatlantyckich regat załóg dwuosobowych Transat Jacques Vabre. Start już za 9 dni. Rejs jachtu ENERGA z Polski do Francji zajął niecały tydzień. Warunki po drodze były różne, od czterometrowych fal na Bałtyku do słońca i delfinów przed samym Hawrem. Tak o dniach spędzonych na morzu opowiada sam Gutek:

„W piątek po konferencji pożegnalnej, już po zachodzie słońca wypłynęliśmy ze stoczni Sunreef w kierunku Le Havre. Po wyjściu z główek postawiliśmy grota i bardzo się zdziwiłem, bo już przy trawersie Helu była bardzo wysoka fala, około 4 metrów. Takie warunki trwały jeszcze kilka godzin, potem wiatr się odwrócił na południowy, który dość szybko doprowadził nas do Kanału Kilońskiego, w zasadzie bez żadnych przygód.

Musieliśmy wpłynąć do śluzy w Holtenau, żeby się zameldować i zapłacić. Tam niespodzianka – odwiedził nas kibic, pan Piotr, Polak mieszkający w Niemczech, który wręczył nam świeże pieczywo. Ze smakiem zjedliśmy bułeczki i pączki które nam wręczył i za które bardzo dziękujemy.

W kanale zrobiliśmy postój, żeby przeczekać nawałnicę na Morzu Północnym poczekaliśmy 24 h i ruszyliśmy znów. Prognoza sprawdziła się po raz kolejny, czyli do „zakrętu holenderskiego” między Niemcami a Holandią mieliśmy płaską wodę, bo wiatr wiał od brzegu, a potem musieliśmy stawić czoła dość potężnemu niżowi który właśnie mijał Europę.

Sztormowanie trwało ok 16 godzin, wiatru mieliśmy sporo, bo od 35 do 45 węzłów na halsówce i pod przeciwny prąd, bardzo nieprzyjemna żegluga, ale wszystko było pod kontrolą i płynęliśmy dość szybko.

Pod brzegiem angielskim zrobiliśmy zwrot, przyszedł nowy układ wiatrowy i z nim już bez problemów dopłynęliśmy tutaj do portu w Le Havre.”

Dziś, w piątek 25 października po południu prawie wszystkie jachty będą już na miejscu. Dwie załogi zgłosiły późniejsze przybycie i przypłyną dopiero na początku przyszłego tygodnia.

 

/mj

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jacht ENERGA przy kei w Le Havre. / fot. MJ