Ostatni dzień przed startem

Co można robić w ostatni dzień przed startem regat?
Spakować torbę, bo jakoś wcześniej nie było czasu. Gutek pakuje się sam. Nigdy niczego nie zapomniał. „Ale niczego nie układam, wrzucam do torby i upycham” – mówi. Co jest w torbie? 4 komplety sztormiaków. 2 pary kaloszy. 4 zmiany ubrań „pod spód”. Rano usmażyć jajecznicę dla rodziny. (To jedyna potrawa, którą Gutek ma opanowaną bez konieczności otwierania torebki z liofilizą – ale za to opanowaną do perfekcji). Przejść się po miasteczku regatowym – tak zwyczajnie, turystycznie. Nie ma powodów do niepokoju. Jacht gotowy. Wszystko gotowe miasteczko_ponton-0002

Świstak robił ostanie zakupy – sól i mokre chusteczki. Razem z ekipą techniczną jeszcze raz sprawdzał wszystko, co dało się sprawdzić. Potem sprzątanie, pakowanie, układanie rzeczy. Jeszcze nurek, który czyści dno. Jeszcze wywiad. Jeszcze zdjęcie. Jeszcze autograf. Taki zwykły dzień…

Niedzielne_Miasteczko-0010

Niedziela, 3 listopada. W Polsce dzień żałoby narodowej po śmierci Tadeusza Mazowieckiego i dzień jego pogrzebu. W Le Havre ostatnie przygotowania do startu regat Transat Jacques Vabre 2013, przełożonego z niedzieli na poniedziałek ze względu na sztorm. Fot. R. Hajduk / Shuttersail.com