Pechowa trzynastka

Wczoraj późnym wieczorem odebraliśmy telefon od Gutka. „Trzynasty dzień miesiąca okazał się dla nas nie do końca szczęśliwy. Mieliśmy bardzo fajną jazdę, tylko dlatego, że użyliśmy dużego genakera. Niestety nie wytrzymał jednego ze szkwałów, które przyszły pod wieczór i niestety mamy o jeden żagiel mniej na pokładzie, także teraz będziemy musieli poradzić sobie z mniejszymi żaglami, żeby dojechać do mety … Ale walczymy dalej, płyniemy do przodu, poza tym żadnych strat nie mamy. Żałuję tego, wkurzony jestem, bo już czułem, że doganiamy następną łódkę, a w tym momencie chyba prędkości się wyrównają … No nic, poczekamy na rozgrywkę na równiku, tam na pewno będzie można sporo zyskać, ale też będzie można sporo stracić. Także ciśniemy do przodu ile możemy.”

Zdjęcie z pokładu przesłane wczoraj przez Gutka.

Zdjęcie z pokładu przesłane wczoraj przez Gutka.

Dziś, w siódmej dobie regat, jacht ENERGA wciąż na ósmej pozycji. Do czołówki zbliża się Macif, który odrabia straty spowodowane krótkim postojem w Portugalii i jest już na drugim miejscu. Jednostki klasy IMOCA znajdują się dziś między Wyspami Kanaryjskimi a Zielonego Przylądka, w strefie słabszych niż dotychczas wiatrów (ok. 12 węzłów lub mniej). Nie wyglądana to, żeby przejście strefy okołorównikowej było proste, łatwe i przyjemne – jak powiedział Gutek, będzie można sporo zyskać lub sporo stracić, a w tym rejonie prognozy są zawodne.

Dwa trimarany MOD70 powinny dziś minąć równikowy pas ciszy, do samego równika mają około 300 mil, co powinno dać czas siedmiu i pół doby od startu do równoleżnika zero. Multi 50 powinny dziś dopłynąć do strefy okołorównikowej, a niedaleko za nimi pierwsze jachty IMOCA Open 60 znajdą się tam prawdopodobnie wieczorem. Class 40 zbliżają się do Madery.

 

Tutaj można odsłuchać nagranie rozmowy z Gutkiem: